|
Ostatnie wpisy 01/07/09
Dawno i prawda? tak dawno i prawda. Moje uczucia były prawdziwe i szczere. Był pierwszym który wzbudzil moje uczucia. Pierwszym który rozkochal mnie w sobie. Jak do tej pory tylko on tak potrafił. Wierze że spotkam jeszcze takiego ktory bedzie to potrafil. wierze ze spotkam takiego w ktorym sie zkaocham z wzajemnoscia, ktory bedzie wobec mnie czuły i zrobi dla mnie wszystko.
Autor anonimka 08:33 08/11/08 |
Hmm dzisiejsza sobota jest jakaś taka... hmm jakby na miłośc mi się zebrało. Może to od tego, że jest wolny dzien a ja siedze w domu i za duzo czasu na rozmyślanie mam? Zaczynam tęsknić. Najbardziej boli że niedawno byłam z nim w kinie na horrorze. Było cudowanie calowaliśmy się, rozmawialiśmy późneij poszliśmy na spagetti. Miły wieczor bo z nim. Wtedy wydawalo mi sie że już po prostu jesteśmy na siebie skazani. A teraz? pokłóciłam sie z nim o jego przyjaciółke. On uznał że nei umiemy ze sobą rozmawiać. Wymiana zdań i kłótnia na nieokreślony czas a może juz na zawsze. Jedno co wiem to to, że cały czas siedzi mi w głowie. tego czy go nadal kocham nie jestem już taka pewna, ale wspomnienia nasze mam cały czas w głowie. Niczego już nie zmienie. Może to juz tak jest że sie kochać nie bedziemy ? Nie mam odwagi po tym oc mi napisal nawet zaklikac do neigo na gg, boje sie jego reakcji. Czasami mam straszna chęć porozmawiania z nim. Czego teraz oczekuje? Sama nie wiem. Może zrozumienia? Trochę czułości? Czy kiedys jeszcze z nim porozmaiwam ? Czy kiedys jeszcze dotknę Jego ust? Jego ciała? czas pokaże.. Narazie pozostaje mi żyć wg swoich zasad. Nie sprzeciwiac się swoim myślom ani nie przejmowac sie cudzymi problemami.
Autor anonimka 08:31 08/11/08 |
Juz dawno koniec mojej "wielkiej milosci" o ile tak moznaby bylo to nazwac. Skonczylo juz sie kilka miesiecy temu, wiec dlaczego powracam do tego bloga z ta notka? hmm trudne pytanie, moze dlatego ze mam jeszcze do niego jakis sentyment.. moze cos jeszcze do niego czuje.. a moze z checi wejscia na ten blog i przypomnienia sobie niektorych bledów.. Poznałam teraz innego pana K........ hmm łobuz bardziej spotaniczny szybki tu pocaluje przytuli szybko milo i wogole podoba mi sie to ze jestes taki luzacki taki inny .. tylko ze ja do neigo nie pasuje chyba charakterem jestem za grzeczna za cicha moze nie ze przeciwienstwo ale jednak inni on czasami sklamie kazdemu sie zdarza ale to w powaznych sprawach nie powinno czesto byc. Lubie go bardzo . Czy kocham.. hmm zauroczylam sie nim bo jest bardzej meski od S..nie chce ich do siebie porownywac bo wiem ze to by byl bład.. Takie zycie. teraz zaczla sie szkola zapomne o wszystikich i o wszystkim dam sobie rade chce dobre swiadectwo chce dobre wyniki do nowej szkoly :)
Autor anonimka 12:29 05/09/08 |
Jako nastoletnia dziewczyna żałuje następujących rzeczy:
- Tego, iż zakochalam sie w chlopaku, który mnie nie kocha.
- Tego, iż nie potrafilam sie wcześniej odkochac.
- Tego, iż mam taką niską samoocenę.
- Tego, iż czasami nie potrafie o siebie zadbać.
- Tego, iż oczekuje duzej pomocy ze strony innych.
- Tego, iż nie korzystam z życia na maxa.
- Tego, iż sprawdzałam X.
- Tego, iż za bardzo sie zakochałam i za bardzo ciągłam to dalej na chama choć i tak wiedzialam ze to nie ma sensu.
- Tego, iż nie potrafilam go w sobie rozkochac i sprawdzić żeby kochał mnie tak jak ja jego.
- Tego, iż nie przewidziałam, że on mnie nie kocha.
- Tego, iż czasami denerwuje moim rodziców.
- Tego, iż jestem wstydliwa, naiwna i tego iż nie potrafie walczyć z moimi wszelkimi wadami.
- Tego, iż nie potrafie wykorzystać swojej intuicji.
- Tego, iż spróbowałam pokochać ... i związać sie z nim (może wtedy by było inaczej).
- Tego, iż mam słabość do X i slodyczy.
- Tego, iż sama nie wiem co ze swoim życiem zrobić dalej.
- Tego, iż nie mam żadnych konkretnych hobby.
- Tego, iż nie potrafiłam zaufać po raz drugi
- Tego, iż popełniam często błedy czasami drugi raz ten sam.
- Tego, iż nie potrafilam skończyć.
- Tego, iż trzymałam z osobami z którymi nie powinnam.
- Tego, iż nie umiem wziąść wszystkiego na luzie.
- Tego, iż nie potrafie rozszyfrować o co chodzi X.
- Tego, iż chce nadal do niego wrócić chociaz wiem ze nie moge tego juz zrobic.
- Tego, iż pozwolilam mu zdobywać inne dziewczyny na moich oczach.
- Tego, iż ........... (dużo jeszcze moglabym tego wymienić. tych rzeczy jest naprawde duzo. Ale są równiez rzeczy z których jestem z siebie dumna :))
Autor anonimka 05:09 20/06/08 |
Tak sobie myśle o X. że ile razy ja już przez niego napłakałam , nawkurzalam sie, ile razy psółam humor sobie i innym przez niego, ile razy z nim kończyłam i zaczynałam.. ile razy bylam na niego zła.. ile razy mówiłąm ze to juz prawdziwy koniec końców..ile razy obiecywałam to ... Dlaczego dopeiro teraz zrozumialam ze on mnei nie kocha.. ze sie mną tylko bawi... że chce lepszą dziewczyne ode mnie..dlaczego w czasie drogi na wycieczke zgodziląm sie z nim być chociaz i tak wiedzialam ze z tego nic nie bedzie?..Dlaczego trafilam akurat na takiego pierwszego chlopaka..? dlaczego nie umiałam sobie z nim poradzić..? dlaczego ja mu sie zawsze podddawalam..? zawsze byłam gotowa zrobić dla niego wszystko o co mnie tylko poprosił?.. W autobusie zapowiadało sie dobrze.. chociaż juz nawet pod koneic drogi zaczeło sie psuć..dlaczego on mnei to zrobił? żałuje ze jechalam na ta wycieczke.. a jechalam na nią tylko dlatego bo on jechał.. człowiek uczy sie na błedach.. moim błędem bylo chyba bycie z nim.. albo przesadne zakochanie.. nikomu nie radze sie zakochac.. a jeśli sie juz zakochacie to uwarzajcie bo zakochanie oślepia. . ja dopiero po półtora roku otworzylam oczy i zobaczylam jak to wszystko hnaprawde wygląda.. wszyscy mnie ostrzegali a ja byłam zaslepiona i nikomu nei wierzyłam.. wierzyłam tylko w to ze bedzie cudnie, wspaniale.. Teraz bede chodzić na imprezy pojade do niemiec i chce zapomnieć... to jest mój wakacyjny cel którego za wszelką cene dokonam i juz nigdy nie chce go widziec.. usunęłam jego gg.. numer telefonu.. schowałam wszystko co mi sie z nim kojarzy .. dzisiaj jest ostatni dzien w którym pozwalam sobie o nim pomyśleć... później juz ani sekundy... poprostu zapomniam o nim.. chociaz i tak wiem ze to tak do konca nie da rady.. ale nie chce o nim myśleć.. chce miec juz odkochiwanie sie za sobą.. Bo gdyby mi z nim wyszlo bylabym całkiem inną dziewczyna.. w wakacje sie zmienie.. Poarbuje sie chyba na blond .. żeby być inną zeby nie kojarzyć swojego wygladu z tym ze jak byłam w nim zakochana tak wygladałam... Mi sie uda ja w siebie wierze... pomimo chwilowych załamań i dołów w niektóre dni.. Jakie niektóre dni? Przeciez to wtedy było tylko jednodniowe zalamanie to minie to bedzie dobrze.. wszystko sie uloży ja zapomne.. i bedzie dobrze...
Autor anonimka 01:37 20/06/08 |
Ja chcę smierci ! Dlaczego? Bo ja mam juz wszystkiego dosć! i siebie ! I życia! i sytuacji w których sie znajduje! Nic mi w życiu nie wychodzi ! Wszystkim tylko przeszkadzam..Nie umiem zrobić nic pozytecznego, wszystko wszystkim psuje. Nikomu nie jestem potrzebna. Nikt mnie nie lubi.Wszystkim tylko staje na drodze. Chciałabym umrzec tak, abym czuła dużo bólu przy smierci. Ten ból ma byc za to, że żyje juz 15 lat. I przez 15 lat byłam jaka bylam, czyli niechciana. Wszyscy mnie oszukują, krzycza na mnie, doprowadzaja do łez. Więc po co tu żyć? Żeby tylko wszystkim robić problemy ? Bardzo kocham niektóre osoby z mojego otoczenia. Szkoda tylko że oni nie mnie. Jestem brzydka, mam jebnięty charakter, jestem głupia i naiwna. Dużo bym dała żeby teraz nie myśleć , nie czuć, nie życ, nie płakac, nie zaweacać d... innym Hmm.. jaka smeircia chcialabym zgniąć? Najbardziej tragiczną i bolesna. Taka zeby wszyscy mówili mi tak jak teraz czyli ; "dobrze Ci tak" Dlaczego "Ci" napisałam z wielkiej litery ? skoro czuje sie nikim tylko pustą dziewczyną? Sama nie wiem.. Może dlatego że chciałabym coś dla innych znaczyć, być przez kogos kochana i komuś potrzebna i mieć dla kogo żyć. Co do śmeirci jaką chcialabym zgniąć to najlepiej żeby to była śmierc poprzez wykrwawienie. mógłby we mnie pizgną* samochód, winowajca uciec i zyc szcześliwie a ja na polnej drodze wykrwawić sie na smierc i zeby zjadły mnie biale robaki a ktoś docinał tepym nożem moje ciało.Lub żywcem spalona. Obie te śmeirci były by bolesne i o to chodzi . bo ja przy śmeirci chciałabym czuć dużo bólu. Dlaczego ja nie potrafie żyć sama z sobą? B o nikt mnie nie kocha, jestem niechciaana. Wszyscy wybrali by kogoś innego tylko nie mnie. Kiedys mówiłam ze sama sobie bym krzywdy nei umiala bym zrobić... kłamałam ... ja to potrafie . Dałabym radę zabić samą siebie i siebie sama zniszczyć...
Autor anonimka 01:26 20/06/08 |
Tytul tego wpisu to wczorajszy opis Pana X. no to teraz juz jest naprawde koniec. On juz lata za innymi, pięknie pisze do dziewczynek. A ja moglam pisac tylko jak bym sie poprawiła. Wytyczal mi błed jak mój rodzic. Warunków nie bedzie mi nikt stawial a napewno nie osoba, która tak robi jak on. Wczoraj wymyślił sobie jakiś tekst który napewno nic milego nie oznaczal ale nie chciał mi pwoiedziec. A dzisiaj juz opsiik do pauli jakijś i na mnei centralna wyjebka. I ja tez ta wyjebke mam. Tak dalej być nie moglo. On nie dla mnie. Koniec.
Autor anonimka 07:00 15/05/08 |
30.04. Bylo jeszcze zajebisciej niż zawsze :* czulam sie jak w niebie tak mi się podobało i byłam cala w skowronkach. Podobało mi sie zajebiście tylko X na koniec zaczął mi cos wmawiać. kocham :* Ciesze sie że byl u mnie bo było zajebiscie :*to całowanie :* i dotykanie :* On nie ma wad :* kocham Go bardzo bardzo :* i nie chce zeby mnie kiedys zostawił. Pierwszy raz tak mnie dotyka jakiś chlopak :* i ciesze sie bardzo że on jest pierwszym moim chłopakiem, pierwszą moją i miłością i chcialabym z nim być juz na zawsze. Dopeiro co wyszedl a ja już za nim tęsknie. Chciałąbym go mieć teraz tez przy sobie i nie odstępować Go ani na krok :* Ja tak Go kocham ale czy on mnie? Dlaczego na koniec zaczął coś mi wmaiwac ? Może chce końca ? Nieiwem co mam teraz myśleć.czuje sie jak bym coś złego zrobiła i od tego przestał mnie kochać. w smsie po napisal tylko przepraszam. nie wiem o co chodzi i nie wiem co mu powiedziec. Mi sie zajebisie podobalo. Dllaczego nie potrafie odkryć dlaczego jemu sie nie podobalo? nie napisał mi kocham ani nic ;/ Ja Go kocham i nie chce przesatć i nie przestane. Jest on moją pierwszą i ostatnią miłością.
Autor anonimka 05:23 30/04/08 |
27.04.08. - kolejne, choć krótkie spotkanie z moim kochaniem :) coraz bardziej sie do neigo przyzwyczajam aż czasami mi sie wydaje ze za bardzo :* Lubie sie do niego przytulać, całować go mówić mu kocham :* lubie gdy mnie dotyka, lubie na niego popatrzeć, lubie wszystko co jest z nim związane.coraz częsciej i bardziej za nim tęsknie. Milo mi jest gdy przyjdzie do mnie i tak fajnie sobie lezymy i wogóle.dzisiaj gdy przyszedł oglądaliśmy troche formułe, troszke sluchaliśmy piosenek, polezeliśmy sobie i pogadlismy, troche sie pogilgaiśmy. On opowiadal mi o jakiejś Karolinie ;/ niby nie chcialam o niej słyszeć ale byłam ciekawa co on mi o niej powie i jak bedzie o niej mówić.Dlaczego ja tak mam że chce go tylko dla siebie? Przeciez wiem ze on ma koleżanki tak samo jak ja kolegów. Jestem troche jakąś dziwną dziewczyną;/. Dzisiaj chcial porozmaiwąc z moim tatą ale nie pozwoliłam mu na to. Dlaczego? sama nie wiem. Moze dlatego ze nei chciał mi powiedziec o czym chce z nim rozmawiać? Boje się że kiedyś to wszystko prysnie jak czar i bedzie koniec tej bajki, boje sie ze przestanie mnie kochac. A ja tego nei chce. Chcialabym zeby to trwało wiecznie. A jak on jest to czas leci mi tak szybko. Nie chce go nigdy stracić za bardzo go kocham i dlatego tak sie o to boje, dlatego tak jestem o neigo zazdrosna. Chciałabym mieć go wiecznie przy sobie i wyłącznie dla siebie. Kocham bardzo X i jest mi z nim zawsze dobrze i jest on super chlopakiem :* On ma takie super spojrzenie i tak śie fajnie do neigo tuli i fajniutko jest sobie na nim poleżeć :* Ma super brzuszek taki płaski ja tez chce taki miec i takie fajne dłonie :* i jest boski :* i go kocham i chce zeby on tez mnie kochal i nigdy nie przestawal :*
Autor anonimka 06:49 27/04/08 |
24.04.2008 kolejne mile spotkanie z X. Gdy czekaliśmy na poprawe z historii X podszedł do mnie. Aż mnie mile zaskoczył bo w szkole zawsze udawał tak jakby mnie nie znał. Czasami nawet nie mówiliśmy sobie cześć. Byłam az cala w skowronkach że kolo mnie stoi taki przystojniak :). Weszliśmy do klasy usiedliśmy razem w ławce i gdy kończyliśmy pisać prace pani zabrała nam je i coś wpisala w kółko. Już myślałam ze powpisywała nam jedynki ale jak sie okazało dzisiaj wpisala tylko minusy. Gdy był u mnie czuląm sie tak super i im wiecej sie spotykamy tym jest coraz lepiej i naturalniej. Już sie go tak nie wstydze jak kiedyś. Porobiliśmy sobie malinki i dzisiaj nie wiedzialam jak iść mam do szkoly ale wziełam apaszke na szyje i byla gitara. W klasie mojej duzo osób o tym wiedziało, bo Martyna sie wygadała. Ale jakoś to przebolałam i xle nie bylo. W szkole dostalam od niego tą dobrą widomość ze nei dostaliśmy jeden i od razu poprawil mi sie humor. Dzisiaj po szkole rozmawialiśmy na temat tatuaży kto jaki i gdzie chcialby mieć i coś mi się teraz miłego na ten temat skojarzyło. X dał mi pomysł na sukienke jak mozna ja zrobić z koszulki w prosty i szybki sposób. Wyszla mi jako tako bo wziełam za duzą koszulkę.
Autor anonimka 06:49 27/04/08 |
Dziś..Dzień w szkole dziś: na lekcjach bylo nawet spoko nie robili az tak dużo nerwów bardziej sie wkurzylam na przerwie. Na lekcjach tylko jedna kartkówke miałam a tak to luzik. A na przerwie to szkoda gadać ;/ pan X pomimo tego ze jest moim chlopakiem siadał na przerwie na kolana innej koleżanki. Nie ukrywam tego ze zrobiło mi sie przykro, bardzo przykro. On zawsze umie wsyztsko tak przekręcić żeby była zawsze z wszystkiego moja wina. Tak i tez bylo tym razem. Napisalam mu na gg że umówiłam sie z koleżanką na rolki, a on zaraz mi wyjechal, że go zostawiami ze sobie to zapamięta. Boże jak ja nie lubie tego "ja sobie to zapamietam". Ale jak już napisal mi ze sobie to zapamięta to ja mu napisalam ze tez sobie zapamietam jak on siadał kolezance na kolanka. I wtedy mnie zablokowal i się obraził. Ja na to wpływu nie mam, na jego humorki. Ale ja tez chce isc czasami na dwór jak byla taka ładna pogoda. I nie bede sie kisić w domu jak moge pobyc na dworze, sie posmiac itd. Jak byłam na rolkach to jakis chlopak krzyknął do mnie : "ja juz wszystko wiem". Hmm. nie skojarzylam go bo mial kaptur nie wiem o co chodziło i kto to był. ALe mi że ktoś zwrócił na mnie uwage :) Gdy pisalam ze Slawkiem sms napisal mi ze on mnie nigdy nie zostawil z cyzm sie nie zgodze, poniewaz jak byl obojętnie jaki film który chciał obejrzeć to zaraz sie zmywał. Później po jakimś czasie odblokowal mnie, ale ja jestem dalej wkurzona bo po co mi coś wmawia jak sam święty nie jest. Ja nie mówie ze ja jestem jakas wielce dobra itd. A może powinniśmy dać sobie troche czasu i od siebie odpocząć? Ja juz sama nie wiem czego chce musze zasanowic sie nad swoim zyciem i wszystko przemyśleć zeby niczego później nie żalowac. Bo ja go kocham ale skoro on daje mi tak jakby do zrozumienia ze nie to czy to ma sens? Niby pisze ze kocha ale to jakoś niewiarygodni brzmi. BĘDZIE TO CO MUSI BYć!
Autor anonimka 04:02 21/04/08 |
* odnaleść w życiu swoje miejsce
* być z siebie zadowoloną i dumną
* żebym patrząc się w tłum nie musiała wstydzić się swoich czynów
* aby ludzie mówili o mnie dobrze i mnie szanowali
* mieć w życiu jak najwięcej milych wspomnień
* kochac i być kochaną
* wykształcenie
* dobra praca
* rodzina
* .... takich celów w moim życiu mogłabym wymienić jeszcze sporo. najważniejsze jest to żebym cieszyła sie z tego ze żyje. Żebym nei miała myśli samobójczych. Żebym gdy bede umierała nie miała myśli iż swojego życia dostatecznie nie wykorzystalam. Żebym miała w zyciu sukcesy z których bede mogła sie pochwalić. Żebym mogła być z siebie dumna. Żeby mój facet był ze mnie dumny i uważał mnie za wspaniała kobiete bez której nie moze życ...
Autor anonimka 02:44 16/04/08 |
Dzisiaj na języku polskim pani poruszyla ciekawy temat. ja uważam że jest to wazny temat, ze każdy pwoinien sie nad tym zastanowić. Zastanowić nad pytaniem : Jaki jest cel Twojego życia?Jest to trudne pytanie. Każdy ma inne cele w swoim życiu. Dla jednych najważniejsza jest miłośc. Dla innych kariera. A dla mnie? Dla mnei jest najważniejsze to żeby cieszyć sie z tego co w zyciu przezyłam. Wazna jest dla mnei milość i kariera. Chciałabym mieć w zyciu osobę którą kocham bardzo i która tez daży mnie uczuciem miłości. Natenczas taką miłością wymarzoną dla mnei jest X. Z nim chciałabym wiązać swoją przyszłość, sowje zycie. Kariera tez jest dla mnei wazna, poneiważ nie chce być dziewczyną, kobietą mojego faceta taka, że on bedzie mnieuwazal za glupszą od siebie. Chce mieć wyksztalcenie takei zebym była z niego dumna i zadowolona. Nikt głupi nie chce być. A żeby za takich nas ludzie nie uwazali trzeba osiągnąć w życiu jakieś wyksztalcenie. Dojść do jakeigoś celu.
Autor anonimka 02:40 16/04/08 |
Kolejna miła data 15.04.08. Znów spotkałam sie z X. Bylo super. Te mizianie przytulanie buziaczki to wszystko jest jak we śnie. Nie moge uwierzyć ze to wsyztsko dzieje sie naprawde, że my naprawde sie kochamy i że naprawde jestesmy razem. To wsyztskojest jak sen. nie chcę żeby to sie kiedykolwiek skończyło. Mogłabym sie znim calowac dniami i nocami. Całuje fantastycznie, w taki delikatny i mily i przyjemny sposób.Chialabym z nim być do końca życia. Żeby bylo nam ze sobą dobrze i żebyśmy sie częsciej spotykali. Wiem że kocham i dlatego chce zeby ta szkolna i moja pierwsza milośc przeżyła do dorosłoći. Wszystko mnie to tak rajcuje. Każdy jego dotyk jest spełnieniem mojego marzenia. Gdy mnei dotyka czuje sie tak kobeico. Czuje sie wtedy prawdziwą kobietą a jednak boje sie ze on mnei oszuka. Nie iwem dlaczego. Już niby mu ufam ale to jednak nie jest do końca. Dzisiaj kolega z klasy napisal mi że on pisze D. ze ją kocha. Ja z zaciekawienia weszłam na jego gg bo keidys podal mi hasło. Załuje tego ze weszlam na jego gg ale czasu nie cofne. Nie obrazil sie na mnie.. powiedzialam mu o tym. Powiedzial ze moge tej kolezanki sie zapytać. Na początku chcialam. Ale teraz zaczynam rozumieć że takie sprawdzanie nie ma sensu. On nie jest moim niewolinikiem, moją własnością. On jest moją miłoscią! Obiecuje sobie ze nie bede juz go sprawdzac, że mu zaufam. Raz sie żyje jeżeli on mnie okłamie tzn. ze oszukuje równiez samego siebie..
Autor anonimka 02:31 16/04/08 |
02.04.2008 rok - pamiętna jak dla mnie data. Bliskie spotkanie ze Sławkiem. Były pocalunki przytulanki i buziaczki. Spotkaliśmy sie po lekcjach, poszliśmy do mnie. Ogladaliśmy film a raczej podczas filmu sie calowaliśmy. Było milutko. On ma takie delikatne dlonie i jest taki kochany i milutki.było sper. 04.04.2008 rok - druga pamietna data. Drugie spotkanie z kochanym Sławusiem. Zów było bossko.Macanie buziaki i wogóle wszystko oprócz sexu :D .
Autor anonimka 12:37 10/04/08 |
Po dwóch miłych dniach które były yyy jakiś tydzien temu :( nic nie wydarzyło sie. Czyżby mu sie te spotkanie nie spodobały? Może. Któż to wie? Tylko on. Wczoraj jedna głupia krótka rozmowa i tylko tyle. Dzisiaj tez krótko pogadalismy i zwiał. Kocha mnie czy nie? Jak ja mam to sprawdzić? Chcialabym żeby było dobrze. Nie lubie gdy jest tak ze niewiadomo czy jest dobrze czy źle. Tzn. ze jest tak sobie a jak jest sie zakochanym z wzajemnością to powinno byc mega super. Juz nie chce wspominac nawet o tym ze umówiliśmy sie na srode a on to odwołał. Ale to jest jego decyzja. Ja do niczego zmuszać go nie moge i nie bede. Bedzie to co musi być. Tylko że mi brakuje sie troche "polizać" pogilgac itd. Moze tak mu si eu mnie nudzi? to neich mi to wtedy powie to go męczyc nie bede. Pogilgam sie z kolegami a tak to nie moge, bo wszyscy wiedzą ze ja z nim kręce. On sie zaczepia ze swoimi kolezankami z klasy i one jego tez zaczepiaja. Maluje im na technice jakies obrazki robi dla nich wszystko co one tylko chcą. To jego decyzja i wiem ze kazdy ma prawo do swojej. Ale czy nei powinien zwrócić on uwagi na to ze mnie to boli? Przed wczoraj wysłał mi sms o treści : to koniec ; ( . Ja sie przestraszyłam zaczełam sie juz denerwowac łzy juz w oczach mialam i zastanawialam sie co odpisać. Nim odpisalam napisał mi sms : kończy sie dzien : ) Czy to by was nie wkurzyło? takie zarty są moim zdaniem nie na miejscu. Ale jak mu sie podoba to ze ja sie tak tym wkurzam to.. Mam przed soba zdjecie jak sie całujemy. Zastanawiam czy by go nie zdjąć ze ściany bo po co ma wisieć jak wszystko sie chyba pomalu zaczyna psuć. Przynajmniej ja tak czuje. On myśli teraz tylko o tym ze ma poczta przyjść do neigo play station 2 mnie juz ma za przeproszeniem w d.... Jak nie chce ze mna byc to ja chce jakis znak wprost. Ja bede sie starac odkochac jak da mi znać. Nie bede mu wtedy głowy zawracać. a tak to niewiem co on teraz myśli czy ma inna na boku czy nie, czy łączy go cos z A? Czy jak to jest ?
Autor anonimka 12:35 10/04/08 |
Do Pana X czuje czasami żal, że traktuje mnie jak przedmiot, jak zabawke, jak lalke, którą można sie dobrze zabawić. Nudze go. Znudził sie mną to teraz wystawia mnie do wiatru. Rozkochał mnie w sobie a teraz traktuje jak powietrze. Zastanawiam się jak to bylo gdy straciłam do niego ufność. Dlaczego tak cięzko ją odbudowac? Dlaczego ja go nie potrafie przestać kochać? Dlaczego to wszystko jest takie trudne?Czy juz wtedy jak pierwszy raz stracilam do niego ufnosć wszystko było skazane na niepowodzenie naszej milosci? Może powinnam uwierzyć ze żadna wileka miłość nigdy do końca nie umiera? Ale czy to jest miłość nasza? Czy może tylko moja? Kocham sie w nim od grudnia 2006 roku, czyli juz prawie rok czasu. Zauroczył mnie w sobie, potem rozkochal. Z biegiem dni zakochwialam sie w nim coraz bardziej. Szkoda tylko ze neiszcześliwie. Ma fajny charakter, jest mily, opiekuńczy i przystojny. Jest moim ideałem. Takiego własnie chce kochać. Chciałabym że on tez mnie kochał ale nie chce nic na przymus, nic na siłe. Czy kiedys będzie tak że bedziemy sie razem kochać? Że będziemy taka prawdziwą parą? Chciałabym wiedzieć ile ja dla neigo znacze. Wczoraj gdy pisalam z nim na gg obraził sie na mnie o to że byłam zazdrosna o panne A. Ale on jest w niej zakochany i to mnie boli. Niby mówił ze juz sie odkochal. Ale czy to jest prawda? Jak ją nadal kocha? Po naszej rozmowie, tzn. w sumei w trakcie rozmowy napisał ze zachowuje sie jak.. nie dokończył. Pewnie chciał napisac ze jak dziecko. Ja uwazam że zachowuje sie po prostu jak szalenie zakochana i zazdrosna nastolatka. Napisalam mu dobranoc z buziakiem w smsie. Odpisal mi tylko dwie literki: Fo. Niewiem o co chodziło z tymi literkami wygladaja jak na slowo foch. Ale czy ja dla niego znaczego tylko dwie literki? Tylko tyle jest dla niego warta? Oznacza to chyba ze uwarza mnei za głupią i denną dziewczynę. Jak mam sie zmienić żeby nei być az tak zazdrosną? Ja go naprawde kocham i chce żeby on też mnie kochał. Chcę żebyśmy potrafili sobie ufać i być super parą. Ale to nie wychodzi. Czasami wolałabym sie do niego nei odzywać wszystko urwać zakończyć, zapomnieć... Ale to tak nie idzie a szkoda. Zawsze jest w moich myślach. Zawsze. Dzisiaj był w moich snach. Ze sie calowaliśmy i tak dalej. Podobal mi sie ten sen.. szkoda tylko ze nie był realny i moze nigdy nie bedzie spełniony...
Autor anonimka 10:19 29/03/08 |
Złość toreakcja emocjonalna, która pojawia się, gdy zablokowane jest jakieś dążenie, następuje zmiana poczucia kontroli i pojawia się uczucie złości. Złość może być wyrażana w różny sposób:
- pasywny (zamykanie się w sobie, chęć izolacji, milczenie itp.) taki sposób może przynosić szkodę osobie która się złości (np. w postaci chorób psychosomatycznych)
-konstruktywny czyli zmierzający do rozwiązania problemu (powiedzenie drugiej osobie o tym co czujemy, działania mające na celu pozbycie się złości – krzyk, tupanie, trzaskanie drzwiami, wysiłek fizyczny itp.)
-agresywny czyli wyrządzający szkodę komuś, czemuś ( obrażanie, bicie, niszczenie przedmiotów itp.). Ja swoją złość uważam, ze wyrażam w sposób pasywny, czyli zamykam sie w sobie. Gdy jestem zła lubię sobie pomilczeć. Jestem zła teraz jednocześnie na siebie i pana X. Na siebie przez to ze nie wiem o co mu dokładnie chodzi. Nie potrafię tego roszyfrować. A na niego, ponieważ nie chce mi powiedziec. Gdyby mi powiedzial to bym mu wszystko wyjaśniła. Bo przecież ja wiem, że nic złego nie zrobiłam. Wydaje mi sie że go kocham bardzo, aż za bardzo. Niestety on teraz ma na mnie centralną wyjebkę i ja nic na to poradzić nie mogę. Chcialabym z nim chociaz normalnie rozmawiac niebyć pokłócona. On mnei nie kocha to widac, że mu na mnie nie zalezy. Znowu narobil mi nadzieji i sie zmył, olał mnie. Teraz ostatnio dużo osób sie ode mnie odwrócilo przez to, ze z nim kreciłam. Chociaz nie wiem czy to można tak nazwać. I jak oni sie ode mnie odwrócili to on teraz też. Chcialabym wiedziec co o mnie teraz mysli. Jaka jestem jego zdaniem. Co robię źle, co zrobiłam źle.. Nie wiem teraz co robic, co myśleć. Najlepiej bedzie chyba jak postaram sie odkochac, o wszystkim zapomniec i dać sobie spokój. Może jak mnie nie kocha to nie próbować? DO kochania go nie zmusze, ale skora mnie nie kocha to dlaczego nie napisze mi tego wprost? Dzisiaj w szkole zaczepiał koleżanke ze swojej klasy, panne A. Widział ze to widze a ja zaczepial. Aż mialm łzy w oczach, chcialo mi sie beczeć. Udawalam ze sie śmieje że jest mi wesoło a wcale tak nie było. Ja nic nie mówie, pewnie że moze zaczepiac sobie koleżanki. To jak zwykle moja wina. To ja moglam odejść i iść gdzieś indziej. Ale tego nei zrobilam. A dlaczego? Bo po prostu chce odczuć w środku siebie to, ze powinnam sie odkochać. Dać sobie spokoj. Tak juz mam dość tego wszystkiego. Chce wreszcie móc powiedziec szczerze, ze go nie kocham. A nie oszukiwać samą siebie. Teraz naprawde musze sie odkochac, bo to i tak nie miało sensu i chyba miec nie będzie. On poprostu nic do mnie nie czuje. Ja musze dać rade. W następnym roku szkolnym juz do mojej szkoly chodzić nie bedzie, więc powinno mi być łatwiej. Wogóle musze sie nauczyc dawać sobie rade. Nie mogę być taka wrażliwa i wszystko brac do siebie, wszystkim sie przejmować. Ja tibia lubliu :)
Autor anonimka 01:20 28/03/08 |
Zalety i wady "PEPSI"
Ja bardzo lubię pepsi i coca-colę. Towarzyszy mi od lat. Od czasu kiedy bylam malym dzieckiem ją lubialam. Zawsze mozna bylo mnie spotkac z dużą butelką pepsi lub coli. Jak dla mnei ona jest najlepsza. Dużo osób mówi, ze jest szkodliwa, zawiera sztuczne skladniki, sztuczni slodzona, sztuczne barwiniki. Zawiera kwas fosforowy, który powoduje wyżeranie szkliwa i ścianek żołądka. Ja uwielbiam pepsi, coca-cole. Te odrdzewiacze są niezastapione. Może są szkodliwe, ale zawsze to co najbardziej szkodliwe smakuje najlepiej. Pepsi zawiera cofeinę, która pobudza organizm i to chyba najbardziej w niej lubie. Po niej mam mega humor i jest pelna życia. Jesto napój bezalkocholowy a daje poczucie humoru i lekkości. Nazwa pepsi pochodzi od ang. pepsine - pepsyna . Napój pepsi miał początkowo dodatek tego enzymu. Pepsi miała służyć jako lekarstwo na niestrawność. Czyli wynika z tego, że pepsi też ma swoje zalety. Jest dużo róznych rodzajów pepsi:Pepsi,Pepsi Light (dietetyczna zawierająca aspartam),Pepsi Max (bezcukrowa, bardzo słodka wersja zawierająca acesulfam potasu),Pepsi Max Twist,Pepsi Max Citron Citron Vert (Smak cytrynowo-limonowy, dostępna we Francji),Pepsi Max Punch (Sprzedawana w Wielkiej Brytanii w Święta 2005. Podobna do Pepsi Holiday Spice),Pepsi Max Cappuccino (kawowa, dostępna w Europie),Pepsi Max Cool Lemon (jabłkowa, dostępna w Europie),Pepsi Max Chill (smak jabłkowy, dostępna w Polsce, Szwecji i Finlandii, edycja limitowana lato 2007),Pepsi Twist (z dodatkiem cytryny),Pepsi Twist Light (dietetyczna z dodatkiem cytryny),Pepsi Blue (sprzedawana w niebieskiej butelce),Pepsi Wild Cherry (z dodatkiem dzikiej wiśni),Pepsi Gold (sprzedawana w złotej butelce, zawiera aż trzynaście razy więcej kofeiny),Pepsi Edge,Pepsi Spice,Pepsi X "(Karmelowy smak)" (niedostępna w Polsce),Pepsi Crystal (przezroczysta),Pepsi Cino (z dodatkiem capuchino),Pepsi Blue Smack,Pepsi VANILLA (o smaku wanilliowym),Pepsi LIMA (Z dodatkiem limonki),Pepsi LIMA Light (Z dodatkiem limonki bez cukru),Pepsi BOOM (Wersja bezkofeinowa),Pepsi Ice Cucumber (smak świeżych ogórków - limitowana edycja Japonia lato 2007).Pepsi, podobnie jak Coca-Cola, należy do napojów, które spożywane w nadmiarze mogą powodować negatywne skutki zdrowotne. Niepotwierdzone zarzuty wysuwane przeciwko tym napojom to: uszkadzanie szkliwa zębowego, wywoływanie zaburzeń jelitowych, nowotworów, cukrzycy i uszkodzeń płodu. Ja pepsi kocham i uważam ją za najcudownijszy napój i żadne tam skutki i informacje o sztucznych składnikach mnei do neij nie zniechęca. Poprostu ja kocham i nic tego nei zmieni. Ona dodaje enrgi i jest the best. Mi tam ona odpowiada, a jak ktoś woli te geste soki typu kubusie co smakują jak jakiś sos zrobiony przez kucharke ślepą i z starym jezorem to niech sobie to pije. Pepsi jest super.
Autor anonimka 12:29 22/03/08 |
Przyjaźń damsko- męska
Czy przyjaźń damsko - męska jest możliwa? Dla niektórych tak dla niektórych nie. Kazdy z nas inaczej to odbiera. Większość osób uważa, że tak. Lecz kiedy czas podac argumenty potwierdzajace to jest trudno. Mówi sie, że taka przyjaźń istnieje. Ale ile ona trwa? Czy jest to w pelni przyjaźń? Czy moze zauroczenie lub zakochanie? Moze przez przyjaźń czasem próbujemy sie zbliżyć to osoby w której sie miłujemy ? Lub czy nie wygasa gdzie sie zakochamy w tej osobie? Ja co do tych pytań mam mieszane odpowiedzi.Gdy jedna ze stron poczuje cos więcej to owszem mozna kontynuować to, ale jest to bardzo trudne. I wtedy często wszystko sie psuje i pozostaja jedynie wspomnia. Gdy obie strony poczuja coś wiecej do siebie, zaczynają coś do siebie czuć to wtedy powstaje miłosć. Bo
„Miłość to dwie dusze w jednym ciele.
Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach.
A gdy miłość łączy się z przyjaźnią,
powstaje wówczas jedność podwójna i zupełna”
Ale potem to też nie jest powiedziane, że bedzie sielanka i wszytsko jak w Hiszpańskiej telenoweli. Czasami czar takiej miłość pryska i wtedy zaczynamy żalować ze poświęciliśmy na to naszą przyjaźń. Bo już napewno nie bedzie tak jak kiedys. Poprzez przyjaźń damosko-męsko można się duzo dowiedzieć. Na przyklad jak rozumuje, myśli druga płec. Jakie ma oczekiwania.Jeżeli komuś naprawde zależy żeby takowa przyjaźń przetrwala to to przetrwa. Granica między przyjaźnią a milośćią jest często bardzo cieńka.
Autor anonimka 12:02 22/03/08 |
|